Gry komputerowe: dystrybucja cyfrowa vs dystrybucja pudełkowa

Gra komputerowa od lat nieodzownie kojarzy się wielu ludziom z pudełkiem i płytą. Naprzeciw temu wychodzi dystrybucja cyfrowa, dzięki której możemy nabyć grę bez potrzeby wychodzenia do sklepu i trzymać ją w “bibliotece” na wirtualnej platformie. Proceder ten urósł do takich rozmiarów, że można zacząć zastanawiać się, które rozwiązanie jest lepsze.

Na pierwszy ogień weźmy pudełka.

Dzięki tej tradycyjnej formie zakupu gry, dostajemy fizyczny produkt: pudełko i nośnik. Cały ten zestaw możemy położyć na półce, a po kilku latach takiego działania może uda nam się stworzyć swoją własną kolekcję gier, którą będziemy mogli się dumnie chwalić. Jeśli ktoś ma w sobie żyłkę kolekcjonera to świetnie odnajdzie się w tym klimacie. Dużą rolę odgrywa tutaj własna satysfakcja. O wiele przyjemniejszym uczuciem jest patrzenie na gablotkę z pudełkami niż przewijanie listy gier na wirtualnej platformie. Mając fizyczny kontakt z zakupionym towarem wiemy za co płacimy, mamy poczucie wartości gry, a także namacalny dowód zakupu. Niestety dystrybucja pudełkowa nie jest idealna i rodzi za sobą kilka problemów. Jednym z nich jest potrzeba wyznaczenia czasami niemałej ilości wolnego miejsca na przechowywanie gier. 50 sztuk nie robi większego problemu i można jeszcze jakoś to poukładać, ale co w przypadku, gdy ktoś jest wytrawnym graczem i rokrocznie przybywa mu do swojej kolekcji kilkanaście lub kilkadziesiąt nowych pozycji? Wtedy zaczyna się problem natury technicznej, bo przecież nie każdy ma ogrom miejsca na przechowywanie pudełek, których równie dobrze mogłoby tam nie być.

Kolejnym problemem jest potrzeba dbania o płyty. Pęknięty lub porysowany nośnik nadaje się tylko do wyrzucenia i nie ma większego sensu bytu. Po kilku miesiącach leżakowania należy także pudełka oczyścić z kurzu. Kto chciałby patrzeć na zakurzone pudełka, które na myśl przywodzą niechlujstwo właściciela zamiast zachwytu? To sprawia, że musimy nad kolekcją spędzić kolejne kilka godzin, aby znów przyciągała oko.

Co więc oferuje nam dystrybucja cyfrowa?

Nie mamy problemu z przechowywaniem pudełek, do gier mamy dostęp z poziomu konta na wirtualnej platformie. Zasadniczo nie musimy o gry dbać oprócz oczywiście zapamiętania loginu i hasła do konta, na którym są umieszczone. Jeśli wyjeżdżamy gdzieś na długi czas, to nie musimy się ograniczyć do wyboru kilku gier, przy których chcemy spędzić wolne chwile lecz jedynym wymogiem jest dosyć żwawe łącze, aby pobrać interesujące nas gry. Jedyną możliwą drogą do straty gier jest utrata dostępu do konta, która może nastąpić w różnoraki sposób (blokada konta, upadek serwisu czy zapomnienie loginu lub hasła). Jeśli chodzi o gry w wersji cyfrowej brakuje niestety tego sentymentu, do którego można wrócić. Jest tylko lista gier na ekranie komputera i nic więcej… Bardzo wygodne rozwiązanie i szczerze mówiąc, bardzo dużo osób może się na to skusić.

Zwolenników pudełek i cyfrówek jest wielu i każdy przytaczając swoje argumenty zapewne ma trochę racji. Wszystko więc zależy od preferencji gracza.